|
O mnie
Cześć Na świat przyszedłem w pewne zimowe popołudnie. Pamiętam to jak przez mgłę, ale jedynie co mogę sobie przypomnieć to, że było nas dziewięcioro. Wiem, że miałem 5 sióstr i 3 braci. Wszyscy byliśmy tacy mali, bezbronni i …… śliczni. Mijały tygodnie a nasza dziewiątka przemieniła się z małych śpiochów puchate collaki. Z biegiem dni wiedzieliśmy , że każdy z nas pójdzie w swoją stronę. I tak zobaczyłem ich, moja przyszłą rodzinkę. Przyjechali do naszego domu i zaczęli nas oglądać i bawić się z nami. Kiedy już wyjeżdżali, wiedziałem jedno ,że chciałbym być z nimi. Nie musiałem jednak długo na ich czekać, przyjechali po mnie i tak stałem się jednym z członków rodziny Ziębów. Ale na tym się nie skończyło. Nadszedł czas na nadanie mi imienia, Uff… z tym było ciężko, te nie te , te tez nie , a te takie sobie, ale wreszcie wybrali …Goran. Tak miałem na imię , Goran. Bardzo mi się spodobało . Było takie … niepowtarzalne. Całe swoje „szczenięce lata” spędzałem na dworze ,a to na zabawie z piłką ,a to z jakąś napotkaną „skarpetką”. Ale niestety też nadeszła pora na naukę. Szybko jednak pojąłem co to znaczy: aportować, siad, stój. Chociaż do dziś nie mogę zrozumieć co oni ode mnie chcą.:-) Dobra może dość tych wspomnień z przeszłości. Teraz mam już 4 lata. Nie chcę być skromny, ale musze zaznaczyć,że wyrosłem na pięknego, silnego psa. Mam śniadą sierść niepowtarzalny urok, któremu nikt nie może się oprzeć , zwłaszcza dzieci. Moi właściciele często zabierają mnie na spacer nad jezioro, uwielbiam takie miejsca oraz na wystawy. Byłem już m.in. w Katowicach. Krakowie, Bytomiu, Łodzi itp.. Więcej możesz się dowiedzieć na jednym z linków na mojej stronie. Mój pan bardzo mnie chwali a zwłaszcza moimi medalami. No cóż, to chyba tyle. Mam nadzieje, że przybliżyłem Tobie moją „skromną” osobę. Pozdrawiam HAU Goran
|